piątek, 17 stycznia 2014

Cyrk Motyli...

             

            


.

7 komentarzy:

  1. Mądre pomaganie. Doskonały obraz.

    Podoba mi się Twój profil. Też tak mam, tylko poniedziałki mi nie przeszkadzają;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz bardziej od poniedziałków doskwiera mi zimno :) Nie lubię marznąć :)

      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Czasami zastanawiam się, czy np. pogodziłabym się z poruszaniem się na wózku, albo leżeniem w łóżku ze wzrokiem wbitym w sufit...Myślę, czy w takiej sytuacji plułabym jadem dookoła (opluwając tym samym i siebie), czy poszła w drugą stronę i chwytała każdą chwilkę życia... nie wiem...
    z pewnością wiele zależy również od otoczenia i od patrzenia troszkę dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem kim pani jest trafiłam na tego bloga zupełnie przypadkiem i co widzę... Ja co prawda nie nazywam się nik tylko Ela mam 25 lat i urodziłam się z dziecięcym porażaniem mózgowym. samodzielnie jestem w stanie obsłużyć komputer, przy pomocy wskazującego palca lewej ręki. mimo to ciesze sie życiem i nie chciałabym być w innej sytuacji. zapraszam na bloga

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wiele rozumiem, ale milczenie od stycznia??? Panie, daj Pan głos wreszcie, bo zacznę piać Anielski orszak, a talentu wokalnego nie posiadam :P

    OdpowiedzUsuń
  5. No, milczenie jest złotem, ale złoto słabo stoi!

    OdpowiedzUsuń
  6. I dalej milczymy:) prosi się o znak życia:)

    OdpowiedzUsuń