środa, 6 kwietnia 2011

„W starej szafie”


      W głębokiej piwnicy pewnego domu, przy ścianie ze starej niemieckiej cegły stoi szafa. Pociemniałe czasem drewno i spękany lakier nadaje jej charakteru…środek drzwi zdobią liście paproci wylane z masy perłowej. Półokrągły, bogato zdobiony grzbiet pokryła ciężka od kurzu pajęczyna. W sercu tej szafy spoczywają niezwykłości zbierane przeze mnie latami. Wiele z nich to pamiątki jakich mamy mnóstwo: listy, kamyki, pióra…takie tam osobiste sentymenty. .. inne to rodzinne pamiątki, które przetrwały dzięki tej szafie, znaleziska. Są tam też rzeczy niezwykłe…magiczne…a wszystkie mają swoją historię. Są też takie, o których nie pamiętam. Dziś kiedy zajrzałem do niej, po bardzo długiej przerwie, poczułem jak szybciej bije mi serce…jak zachłystuję się pewnymi rzeczami od nowa …poczułem się jak dziecko, które dostało karton wspaniałych zabawek. I wpadłem na taki pomysł, bo rozpocząć kolejny, trzeci już cykl „W starej szafie”, w którym będę opowiadać historię i odkrywać przed Wami te tajemnice.

Kiedy przekręciłem klucz i uchyliłem drzwiczki z wnętrza wprost pod nogi spadł plik pożółkłego papieru. Schyliłem się i delikatnie podniosłem…był to ilustrowany dwutygodnik dla kobiet „ Moja przyjaciółka” nr.11 z 10.06.1937 r. Pamiętam, że przywiozłem ją z innej starej szafy, zamieszkującej na Jaworzu, w której przeleżała dziesięciolecia. Przykucnąłem i z zaciekawieniem, otulony ciepłym, żółtym światłem żarówki zacząłem przeglądać tę lekturę. Ku memu zdziwieniu okazało się, że w ówczesnych latach reklama rozwijała się bardzo intensywnie…i pojawiała się na każdej niemal stronie…nawet po trzy. Naprawdę oczarowały mnie swoją prostotą i sugestywnością. Zdziwił mnie też fakt, że wiele z reklamowanych tam marek istnieje do dziś…mając silną pozycję na rynku…ale popodziwiajcie sami :)

                                                                   
                                                                  
                                                     Czas na reklamę































43 komentarze:

  1. :))) Uśmiecham się od ucha do ucha... Od studiów nie stykałam się z tymi przedwojennymi reklamami :]
    Uwielbiam stare szafy, uwielbiam zaglądać w ich brzuchy i szukać sekretów, wspomnień, które tam skrywają. Do dziś nie mogę mojej najstarszej siostrze darować, że pamiątki po dziadkach, część pamiątek rodzinnych, wylądowały na śmietniku...

    OdpowiedzUsuń
  2. :DDDD
    To już teraz poznałam sposób na związkową nudę... i bogatsza w tę wiedzę zamierzam natychmiast zwiększyć swój urok stosując znany zabieg kosmetyczny Palmolive ;DDDDD Jak dorzucę do tego pastę Colgate sukces gwarantowany...

    Uwielbiam takie skarby:DDD

    OdpowiedzUsuń
  3. Znowu świetny cykl się zapowiada ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekoladko ...nie wyobrażasz sobie nawet ile starych gazet, książek i kartek pocztowych poszło z dymem w piecu...to po prostu trwoga, a wiele bardzo wartościowych pamiątek po mojej prababce i jeszcze dalej zostało posprzedawane i powyrzucane przez tę gorszą część mojej rodziny…ale cóż czasu nie cofniesz…ludzi nie zmienisz…a moja szafa i tak pełniutka przeróżnymi smakołykami :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Hds ...a dziękuję:D ...postaram się nie zawieść;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Normalnie zazdroszczę Ci tej szafy ;)
    Ja o te nieliczne pozostałości po mojej rodzinie zadbałam, bo na innych nie ma co liczyć...

    OdpowiedzUsuń
  7. Sydoniu ...mi to już ani Palmolive ani Colgate nie pomogą ;P...ale spróbować nie szkodzi:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekoladko ...:)))...no widzisz ...o wszystko musimy dbać sami:)

    OdpowiedzUsuń
  9. *Czekoladko
    Ja to mam tylko jakieś strzępki:( nie wiem jeszcze co znajdę na Jaworzu, ale tam mole i myszy królują i rządzą po swojemu... ja i tak przyduszona jestem wszelakimi "moimi" sentymentami i jak tu nagle mnie coś napadnie... poczuję, że się duszę nagle, to wsio idzie z dymem:DDD
    Kiedyś miałam ino jedną torbę szmaciankę i kłębowisko emocji w piersiach:DDD czasem za tym tęsknię:D

    *N
    jasne, że spróbować nie zaszkodzi:DDD może Ty się po prostu namocz na kilka dni????

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdy ma taką "szafę" ze skarbami z dawnych lat ;)
    Przez Ciebie będę musiał zajrzeć do swojej i odkryć ją na nowo ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Sydoniu ...sama się moja droga ponamaczaj i wynamaczaj i jak tam sobie chcesz;P ...

    OdpowiedzUsuń
  12. *N.
    no nie mogę;DDD bo w Czekoladowo jest flircikowo i nijak się od nich oderwać nie mogę :DDD siano i różne gołe (że się tak wyrażę mało poetycko) części ciała działają na mnie wyjątkowo "glonojadowo"...
    no nie poradzisz nic:DDDDD
    *HDS
    ciekawam strasznie!!!!
    wściekle wręcz!!!
    wścibsko...skarbów w Twojej szafie;)
    Spodziewam się niespodziewanego;DDDD

    OdpowiedzUsuń
  13. Hds ...Zajrzyj koniecznie:)...pewnie powrócą wspomnienia...sentymenty...a i pochwaliłbyś się cudami...ale nie klejnotami...te zachowaj...pochwalisz się nimi nam w Jaworzu na sianie ;D...gdzie będzie rumakowanie ;P

    OdpowiedzUsuń
  14. Sydoniu, ja też mam niewiele z tego, co kiedyś było. Część przewaliły moje siostry, dom rodzinny mojej mamy się spalił, więc mam tylko to, co uchował mój ojciec i to, co znalazłam w domu jego siostry.
    Ja z dymem puszczam swoje pozostałości, znaczy te moje ;)


    U mnie jest flircikowo;)? Serio?
    Samo się zrobiło.

    OdpowiedzUsuń
  15. Sydoniu i Norbercie, prawdopodobnie nie omieszkam poświecić swoimi skarbami na blogu i na sianie ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. *Już nie wiem u kogo mam pisać???:DDD
    *HDS
    koń Rafał mnie tak rozerwał... że nie jestem w stanie już nic napisać:DDDD
    dziękuję za uwagę:DDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  17. *HDS
    ale tu uprzedź wcześniej...dobrze???
    bądź człowiekiem;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sydoniu, uprzedzę żebyś na zawał nie zeszła ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. *Czekoladko
    *Sydoniu
    *Hds

    Jesteście kochane wariaty ;)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Nawet jakby się nie chciało - uśmiech sam na ryja wychodzi, gdy się takie coś czyta i ogląda :)

    OdpowiedzUsuń
  21. NordBerd my Ciebie też kochamy wariacie ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. *Gosiu Ty moja złotousta
    Zaglądnij na poletko Hadeesowe i pooglądaj linki w komentarzach... ale wpierw wyściel podłogę czymś miękkim!!!! :DDD

    OdpowiedzUsuń
  23. Norbercie,
    Ty też jesteś kochany wariat :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Gosiu ...oj ...ja to dziś nie mogę...mam zakwasy na policzkach i o mało się nie poszczałem...nie wspominając już o tym, że wylądowałem pod stolikiem zaplątując się w kable;DDD

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  25. *Hds
    *Sydoniu
    *Czekoladko

    To jakiś cud:0...jeszcze wieczorem samotny, niekochany przez nikogo...a teraz proszę...aż troje naraz;)))...i co ja biedny żuczek mam począć...przecież się nie roztroje ;P...a wariat ze mnie lichy...bardziej ponurak ;P

    OdpowiedzUsuń
  26. NordBerd jest już tak przez nas wykończony, że przestał odpisywać do nas oddzielnie, tylko zaczął traktować jak blogową trójcę ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  27. Jedna trójca a ile może... :D Norbert się zaczął szeroko uśmiechać i ma zakwasy w policzkach :]

    OdpowiedzUsuń
  28. *Kochani ...biegam między blogami...pracą...a pakowaniem;)))co za tym idzie nie nadążam za Wami;))) ...więc proszę o wyrozumiałość:)))

    OdpowiedzUsuń
  29. Norbercie, luuuz ;) Ja w międzyczasie sprzątam łazienkę, właściwie już skończyłam, zmyłam podłgę, wysłuchałam pornosa zza okna i przebrałam sobie pościel ;)

    A poza tym Tobie to dobrze, biegać sobie możesz... ;P

    OdpowiedzUsuń
  30. *N.
    no jak to jaki????
    CUD NAD OCEANEM;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Norbert dzięki nam będzie miał wesołe miasteczko zamiast spania ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  32. Czekoladko Toż to Ty turbodynamowomen jesteś;)...zawstydziłaś Norberta sześć razy;P...ja zdążyłem się zaledwie raz oparzyć, 2 razy przewrócić i nic więcej ;P

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale Norbercie, ja Cię nie zamierzałam zawstydzać ;) Dziś to ja też się oparzyłam, ale to wieczorem ;) Na oparzenia to zwykła biała pasta do zębów pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  34. Hds ..z Wami się nie da inaczej;)))

    OdpowiedzUsuń