piątek, 18 marca 2011

Niezwykłe miejsca...



       Od dłuższego czasu kusiła mnie myśl o utworzeniu blogowego cyklu „Niezwykłe miejsca”. Chciałbym w nim pokazać zakątki, które zamierzam zobaczyć…zwiedzić…poczuć, oraz podzielić się miejscami już poznanymi, przygodami i emocjami jakie mi podczas wojaży towarzyszyły. Być może i w Tobie ten cykl wzbudzi chęć poznania tych zakątków. Być może połączymy wspólnie siły i przemierzymy świat w poszukiwaniu przygody.



                                                             Kromlechy


      W Polsce znajduje się kilka kromlechów między innymi w Grzybicy koło Koszalina , Leśnie, Węsiorach i Odrach na pograniczu Woj. pomorskiego i kujawsko-pomorskiego. Od kilku lat noszę się z chęcią odwiedzenia tych że miejsc. Największe w Polsce, drugie co do wielkości w Europie skupisko kamiennych kręgów znajduje się w pobliżu wsi Odry, objęte jest ochroną w rezerwacie archeologiczno – przyrodniczym nad rzeką Wdą . W sosnowym lesie znajduje się 10 całych i fragmenty dwóch kamiennych kręgów. Najmniejszy z nich ma średnicę 15 m, największy 33m. Oprócz kręgów w Rezerwacie znajduje się około 30 kurhanów. Ciekawostkę stanowi fakt, iż na 300 głazach odkryto 86 gatunków porostów występujących wyłącznie na terenach wysokogórskich. Od lat nasuwają się pytania – czy kręgi pełniły rolę kalendarza do wyznaczania dni letniego i zimowego przesilenia? Czy były rodzajem świątyni? Archeolodzy do dziś nie potrafią na nie odpowiedzieć. Tak czy siak zamierzam tego lata zobaczyć owe cuda. Dodatkowo z wielką przyjemnością odwiedzę pewnego niebanalnego „znajomego - nieznajomego”, zamieszkującego w niewielkiej wiosce położonej w Borach Tucholskich. Oczywiście po podróży zdam obszerną relację.




źródło zdjęcia


źródło zdjęcia



źródło zdjęcia



źródło zdjęcia
 

Zródło zdjęcia


           


94 komentarze:

  1. a jakie fajne archeologiczne gadżety w tych kurhanach były..... miejsce słyszałam, że niezwykłe, pełne jakiejś niezidentyfikowanej mocy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam tam kilka razy bo miejsce mnie przyciągało...
    Potwierdzam, to miejsca pełne magicznej mocy ...
    O jakie gadżety chodzi, strasznie mnie to ciekawi Aniu ? Z resztą pogadamy 1 kwietnia :-)
    N. radzę tam jechać, polecam naprawdę. Dla wrażliwych na pewne sprawy ludzi to ważne wydarzenie w życiu, ja go nigdy nie zapomnę...
    Ach i nie zabieraj niczego z tego miejsca, zwłaszcza kamieni...
    pozdrowienia :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach i pozdrowienia dla HDSa :-) i Fafika :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu …Tak czytałem o znaleziskach archeologicznych pozyskanych w trakcie prac wykopaliskowych. Pochówki kobiet były wyposażone w różne ozdoby co dziwne większość z nich paciorki, bransoletki, wisiorki agrafy, naczynia nie były wytwarzane na miejscu, a w pracowniach Cesarstwa Rzymskiego.

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Madmargot …Znajoma, która jest bardzo wrażliwa na różne energie…zdecydowanie polecała kręgi w Grzybicy. Nic nie brać mówisz :),to będzie problem, bo ja zawsze z każdej podróży zabieram mały kamyk. Mam ich całe mnóstwo …zwłaszcza krzemieni.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam kilka razy i zachęcam do odwiedzenia :) Może wyczujesz tam jakąś energię... albo coś innego... ;)
    Pozdrawiam :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekoladko ... Coś innego?...to brzmi interesująco?:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Poczekam aż się wybierzesz i potem nam tu opowiesz :) Ciekawe, co tam wyczujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. W sumie stosunkowo niedaleko mam do tych kręgów, a jakoś jeszcze tam nie byłem ;D
    Może dlatego że bliziutko leży wielki kamulec, którego NordBerdzie nie dałbyś rady zabrać ze sobą ;)
    http://www.panoramio.com/photo/36075964

    OdpowiedzUsuń
  10. hds ...Nie byłeś...wstydź się...wstydź :)
    Kamyk piękny ...idealnie pasuje do mojego przyszłego ogrodu na Jaworzu. Zamierzam tam zbudować mały Stonehenge z dużym ołtarzem na którym będę oddawać rozkoszą cielesnym i karmił energią kosmiczną ;P Poprzez siłę psychiczną i telepatię będę próbował skontaktować się z istotami pozaziemskimi pomagając sobie aluminiową antenką uniesioną do góry w lewej ręce. W odmiennych stanach świadomości dostrzegać będę światy niewidzialne...zerkając w naczynie z czarną wodą widzieć będę przyszłość i zmarłych ;)).
    Ale tak poważnie niesamowity ten kamień. Zapewne pokuszę się na niego wdrapać:)))

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. hds ...zapomniałem w tym natłoku myśli...wspomnieć o tym, że wokół tego ołtarza o każdej pełni zobaczyć będzie można pląsającą w tańcu pijanym Sydonię. Czerwonowłosą, bagienną nimfę ;))) i łaciatego piekielnego pieska;)))

    Oczywiście zapraszamy do niewinnych harców. Lista chętnych jest wciąż otwarta ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. hds ...tfuuu...miało być czerwononosą ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. To ja liczę na barwne opisy ;)

    Rozkosze cielesne na kamiennym ołtarzu... Taki powrót do korzeni ;)?

    OdpowiedzUsuń
  14. Haha, no proszę, nimfy roztańczone ;)
    Kurcze... ja nie oczytana jestem, nic o tych kromlechach nie wiedziałam, ale nadrobię zaległości... i fajnie że to tak niedaleko :))
    I też poczekam na pozostałe twoje opisy :)
    Ps. ...a z tą jabłonką, to nie myślałam że aż tak...
    :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na szczycie tego kamyszka jest naturalne wgłębienie, w którym zbiera się deszczówka, więc naczynie już możesz sobie podarować do zerkania w przyszłość ;)
    Dołączam się do Sydonii, w dzikich, ekstatycznych pląsach, wysmarowany dziegdziem, odziany ino w opar z ziół ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. że co???
    jaka???
    czerwononosa????
    a co ja Rudolf jakiś?
    pląsać i owszem...z chęcią i chucią;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Czekoladko ...barwne opisy :o ...rozkoszy cielesnych ...no wiesz nie spodziewałem się, że z Ciebie taka świntuszka;P ...nie wiem czy podołam ;)))

    OdpowiedzUsuń
  18. *Czekoladko...
    Powrót do korzeni to ja będę miała przy bliskim spotkaniu z glebą...już po 5 minutach takiego ekstatycznego pląsu... no, przy mojej kondycji;]

    OdpowiedzUsuń
  19. Sydoniu, ah tam kondycja, liczy się powrót na łono matki natury ;)
    Ja mam nadzieję, że jutro nie zaliczę spotkania z glebą, bo mokro wszędzie.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Vi ...słoneczko zapraszamy na letnie harce w zimnych mgłach przy pełni :) Im więcej nimf, tym lepsza zabawa. Wdychanie oparów ziołowych i picie odwarów od firmy gratis;P
    A w sprawie jabłoni nic się nie stało :)...takie miejsce i nic na to nie poradzisz:)

    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Norbercie... no nie mów, że się nie spodziewałeś... ;) Muszę chyba trzecią część notki o deszczu napisać ;P

    OdpowiedzUsuń
  22. hds …dziegciem? A co Ty biedaczku na łuszczycę chorujesz;)…a może używasz w celach pielęgnacyjnych racic? ;) …bo z opowieści wiem że po Borach Tucholskich hasa jakiś kopytnik…Boruta z tego co pamiętam ;)
    Ale już odkryłem prawdziwy i jedyny cel balsamowania się przez Ciebie dziegciem. Jego zapach i gorzkość ma wzbudzać w nas oszalałych ekstatycznym tańcem niechęć do lizania i całowania;P ...cwaniaczek;P
    ...ale pamiętaj wszystko da się obejść;)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Vi kochana, tej jabłonki to nikt się nie odważył nawet próbować ścinać,,, ale myślę, że z czasem ktoś młody zrobi to z marszu.
    Czekam na Twoją relację z wyprawy do Odr. ( nie mam pojęcia jak się odmienia:D )

    OdpowiedzUsuń
  24. Sydoniu ...czerwony od picia...oczywiście ;P... To Ty masz chucia?!?!?! ...dziewczyno znam Cię tyle lat i wciąż potrafisz mnie zaskakiwać ;)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Czekoladko ...musisz...musisz... z niecierpliwością czekamy na ciąg dalszy:)))

    OdpowiedzUsuń
  26. *Czekoladko
    to Ty się z góry zabezpiecz... gleba to nie asfalt, nie pogryzie więc można sobie raz na jakiś czas pozwolić:D co do asfaltu to...może zaatakować;D myślę, że obłożenie i zataśmowanie tych newralgicznych części ciała jakąś poduchą powinno pomóc... a i mięciutko będzie;D

    OdpowiedzUsuń
  27. Sydoniu, to zależy od mojego humoru jutro i ilości wypitych trunków... Chyba wolałabym sama nie wracać jutro do domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Norbercie, ale to zdecydowanie nie na trzeźwo ;) Może jutro, jeśli odpowiednią ilość wypiję ;) Bo na trzeźwo to pisać mogę... jak mam obiekt, ale obiektu brak.

    OdpowiedzUsuń
  29. Czekoladko ...Sydonia ma rację...ale już sobie Ciebie wyobrażam jako ludzika Michelin;)))

    OdpowiedzUsuń
  30. *N.
    ja to mam tuzin chuci i ochuci;D nadprogramową nadwyżkę;]
    a to na deser:
    http://w12.wrzuta.pl/audio/3aZXRHkEDcw/rzuc_chuc

    OdpowiedzUsuń
  31. Łoojoj... to opony by mi się przydały albo ludzik z oponami... ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Sydoniu ... To podobnie jak ja :DDD

    OdpowiedzUsuń
  33. *HDS
    Ty dziegćiowy potworze... tu kupisz wiadereczko...
    http://www.hodowlany.pl/i354_Dziegiec__5kg_smoly_bukowej.html
    wiesz, w Jaworzu nie ma sklepów i nawet największe zapasy kiedyś Ci się skończą;D a wtedy będziesz musiał zamienić wdzianko z oparów ziołowych na cosik metalowego z solidną kłódką:PPP
    ostrzegam ino:DDD

    OdpowiedzUsuń
  34. Dziegdź jest bardzo ciemny i dzięki temu wyszczupla, a dodatkowo malowniczo będzie spływał z ciała wraz z potem i kroplami rosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Sydoniu straszysz, czy kusisz ;>

    OdpowiedzUsuń
  36. *Czekoladko...
    koniecznie pij jutro tak, by szumiało miło... a ja zaglądnę wieczorkiem, może coś się "wyszumi" przyobleczone w piękne słowa:DDD
    ale wiesz...
    bez przymusu;DDD

    OdpowiedzUsuń
  37. hds ...a czy zamiast dziegcia...nie może być czekolada...też ciemna i słodsza ;P, a i zapach bardziej kuszący:)))

    OdpowiedzUsuń
  38. *HDS
    Straszy Hitchcock
    a kusi szatan...
    no to ja już nie wiem gdzie zdeklarować przynależność:DDDD

    OdpowiedzUsuń
  39. Przykro mi, ponieważ dziegieć jest bardziej... demoniczny, czyli do ekstatycznych pląsów wokół skały, bardziej się nada ;)
    A cosiki metalowe z kłódką strasznie uwierają, zatem pozostanie mi wdzianko z ziół, najlepiej pokrzyw przywdziać ;D

    OdpowiedzUsuń
  40. Do dziegcia się trawki łatwiej przyklejają, wystarczy się w sianku wykulać :)

    OdpowiedzUsuń
  41. hds ...pokrzywy są ekstra:))) a jaki będziesz demoniczny w bąblach i czerwonych plamach...jakbyś z siarki wyskoczył ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. *HDS
    hehehe... ja wpaść w pokrzywy lubię... dobre na reumatyzm;D

    OdpowiedzUsuń
  43. Vi ...lepiej nie ...nie będzie wyglądał jak chochoł :)))

    OdpowiedzUsuń
  44. Cześć, w koncu jestem z wami ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. czekoladko...zlizać...zgryść...wyssać;P

    OdpowiedzUsuń
  46. Pokrzywy...? Sydoniu, a Ty lubisz takie wyrafinowane pieszczoty;)?

    OdpowiedzUsuń
  47. *VI
    no patrz, nie pomyślałam... a to przebiegła Hadesowa bestyja z każdej strony odstręczać będzie... i woniami dziegciowymi, i parzącym wdziankiem, i kłującymi słomkami siana:(((

    OdpowiedzUsuń
  48. mniam mniam... ;) dobra czekoladka nie jest zła, a daje tyle możliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. czekoladko ...ja tam wolę zamienić pokrzywy na oset ;P

    OdpowiedzUsuń
  50. Czekoladko ...tak...tak...możliwości wiele :)))

    OdpowiedzUsuń
  51. Ale co z tym ostem? wytarzać się?
    Ja to lubię oset... wąchać i w bukiecie, ale nikt jakoś nie chce mi takowego bukieciku ostowego dać... Pewnie z powodu kłucia... ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. *Czekoladko
    no jasne... na drugi dzień łapki popuchnięte i wyglądają jak napompowane, świńskie nóżki, ale naprawdę pomaga na stawy!!!
    *Vi
    :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  53. Czekoladka dobrze o tym wie, w końcu jest czekoladką... z gruszkami ;P

    OdpowiedzUsuń
  54. *Czekoladko
    A widzisz... ludzie nie chcą się poświęcać w dzisiejszych czasach:(
    Oset śliczny przecież:D

    OdpowiedzUsuń
  55. Czekoladko ...przyodziać zamiast pokrzywy:)

    OdpowiedzUsuń
  56. *Czekoladko
    ostatnie czytałam jakiś artykuł o rzeźbach z czekolady... najlepiej formuje się ją ręcznie, bo czekolada "lubi" temperaturę ludzkich dłoni... to może coś jest na rzeczy w temacie czekoladowego body art:DDD

    OdpowiedzUsuń
  57. a... i jeszcze z dodatkiem złota, które jest, o dziwo, jadalne:DDDD

    OdpowiedzUsuń
  58. Sydoniu ...czytałem:)...niesamowite:)

    OdpowiedzUsuń
  59. U mnie taka rzeźba długo by nie postała :))

    OdpowiedzUsuń
  60. Lata praktyki w obronie własnej cnoty ;)

    Czekoladowe, pozłacane rzeźby... Coś cudownego ;D

    OdpowiedzUsuń
  61. hds ...nie pomogą dziegcie, pokrzywy ani zbroje...jak ja się pojawię już po cnocie Twojej ;P ...ale pojechałem wierszem :)))

    OdpowiedzUsuń
  62. *HDS
    no toż przecież ja od razu wiedziałam, żeś wyedukowany przez życie w brutalnej sztuce samoobrony... ach te dzisiejsze nastolatki, rzucają się na każdego nieogolonego faceta w rajtuzach:DDD

    OdpowiedzUsuń
  63. *Norbert
    Aleś se teraz posłodził :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  64. Sydoniu ...życie szare,smutne, samotne...o kilka kilo cięższe...i kilkoro włosów mniejsze...jakoś człowiek dowartościować się musi;P

    OdpowiedzUsuń
  65. W ogień wskoczę, a nie dam sczeznąć swej cnocie ;D

    OdpowiedzUsuń
  66. Trzymajcie się kochani, ja uciekam ;)
    narazie...

    OdpowiedzUsuń
  67. *Norbert
    Na jakimś forum wyczytałam, że aby się dowartościować należy wstawić sobie złote zęby...
    Pomyśl, statystycznie podobno działa:DDD

    OdpowiedzUsuń
  68. hds ...skacz, skacz...ja znak ognisty ;D ...koniec Twej cnoty jest już bliski ;P

    OdpowiedzUsuń
  69. *Vi
    buziaki:DDD miłego weekendu!!!

    OdpowiedzUsuń
  70. Sydoniu ...spłakałem się ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  71. Sydoniu, no właśnie... a oset śliczny, osobiście uwielbiam :)

    A rzeźby z czekolady.... mniam, sama mogłabym robić za takową, he he ;)

    OdpowiedzUsuń
  72. *Norbert
    nie ma co się nabijać... nie ważna metoda, ważny efekt:DDDDD wyobrażasz sobie swoje drogie odbicie w lustrze??? a i przy okazji dobra inwestycja;D

    OdpowiedzUsuń
  73. Norbercie... przyodziać się ostem? Toż to istny masochizm... ;)

    OdpowiedzUsuń
  74. Sydoni ...raz jeszcze w sprawie złotego uzębienia...Ty chyba oszalałaś...chcesz żeby mi na starej dzielni młotkiem powybijali:)))

    OdpowiedzUsuń
  75. Zatem chlust lodowatej wody, może powstrzyma te ogniste gody ;p

    Zaraz się zżygam od tych rymów częstochowskich ;D

    OdpowiedzUsuń
  76. Czekoladko ...jestem daleki od zadawania sobie bólu, to takie małostkowe przyjemności...zdecydowanie wolę czekoladę;)))

    OdpowiedzUsuń
  77. *Czekoladko
    Ja w ogóle mam słabość do wszelakich "zwykłych" polnych kwiatków, kocanek, nostrzyków, łubinów... ach, rozmarzyło mi się:DDD

    OdpowiedzUsuń
  78. *HDS
    hahaha... moja mama byłaby zachwycona tymi rymami, a i muszę Ci powiedzieć, że kiedyś ze znajomymi próbowaliśmy napisać jakiś hicior disco polo i... polegliśmy na całym Częstochowskim froncie...:DDDD

    OdpowiedzUsuń
  79. Nie trzeba ;)
    Pomysł z garniturem złotych zębów uważam za bardzo dobry.
    Nocą doskonale odbijałyby księżycowe światło, oświetlając drogę i wskazując kierunek zbłąknym ;D

    OdpowiedzUsuń
  80. No kochani uciekam...ciężki dzień jutro, a właściwie już dziś przede mną :)...spokojnej nocki kolorowych snów wam życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  81. Sydoniu, rozumiem to :) Polne kwiatki są śliczne :)


    Norbercie, bo ubranko z czekolady ma tę dodatkową właściwość, że jest jadalne i smaczne ;)



    Dobrej nocy wszystkim i przyjemnej soboty :)

    OdpowiedzUsuń
  82. *HDS
    to jest myśl:DDD można by wmurować wtedy Norberta na jakimś gęsto uczęszczanym trakcie i czerpać dodatkowe profity:D poszłabym dalej w tej wizji, ale powoli wpadamy w jakąś pętlę werbalną :DDDD i do tego wielowątkową, a mi się kawy zachciało:DDD Dobranoc i kosmatych snów dla Was... lub innych...jak kto woli:DDDDD

    OdpowiedzUsuń
  83. Oj... uhahałam się dziś z Wami po pachy:DDDD D Z I Ę K U J Ę!!!

    OdpowiedzUsuń
  84. Faktycznie - ciekawe miejsce. Z pięknymi/ciekawymi miejscami jest problem jeden - jest ich tak wiele, nie sposób odwiedzić wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  85. Gosiu ...o tak nie sposób odwiedzić wszystkich :)...ale ja zamierzam zwiedzić ich jak najwięcej:))Życie ucieka, dzieci nie mam, czasu wolnego dosyć ...tylko podróżować ;))

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń