poniedziałek, 16 stycznia 2012

Wszystko zastygłe...



      Wszystko zastygłe jakby w bezwładzie. Wskazówka sekundnika  ociąga się niemiłosiernie wybijając swój koniec głośnym tyk. Powolnym Tik – tak ucieka życie. Nowa, zaczęta jeszcze  w minionym roku praca czeka na dokończenie pokrywając się kurzem, nieprzejrzana poczta piętrzy się w skrzynce, a ja sam z coraz większą bezsilnością odmierzam czas długością brody. Lustrzane odbicie straszy szarością twarzy i smutkiem zmatowiałych oczu.  Kawa nie smakuje, słodycze nie pocieszają,  a alkoholu nie wystarcza by wyspać się. Nie chce się nic, zupełnie brakuje sił. A jutro jawi mi się jako ocean… nie do przebycia.





.

13 komentarzy:

  1. mam to samo. zima? zmęczenie? nieład? sama nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  2. :* wystarczy??? czy większego pocieszenia potrzebujesz?????:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzebuję znacznie większego bodźca do pocieszenia ;P

      Usuń
  3. Ja Ci chyba jakąś kozetkę zorganizuję ...

    OdpowiedzUsuń
  4. jutro będzie... jutro!:)))
    weź i nakręć (czymś, jakoś) ten zegar - zobaczysz jak da z kopyta:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak sobie patrzę na godziny napisanych komentarzy, jeśli wszystko w porządku, o ile Norbert nie zaczarował czasu na blogu, to Sydonia wygrywa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie już wkurza ta niemożliwość przestawienia czasu w komentarzach :)

    OdpowiedzUsuń