piątek, 6 stycznia 2012

All is Full of Love...




22 komentarze:

  1. Systemowo nie trawię Bjork - przerost formy nad treścią'
    Miała jednak kilka świetnych momentów:
    - ten teledysk - jako jedyny w jej repertuarze mogę oglądać na okrągło,
    - "Tańcząc w ciemnościach",
    - sukienka Ledy ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. luuubię :))) choć myślę, że się rozmienił i pogubił ostatnio nieco :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem tak : znam sypatyczniejsze klimaty, choć tej Pani, zagubionej we własej czasoprzestrzeni, świetności odmówić nie można :)

    OdpowiedzUsuń
  4. P.S.
    "m" mi klawiatura zjada czasem oprócz spacji, muszę z niej wytrzepać tygodniowy przegląd menu.

    OdpowiedzUsuń
  5. P.S.
    Po latach szukania guzów, niepokojów i zwydziwianych dreszczy, szukam spokoju wewnątrz siebie i dookoła mnie.
    Z dobrym słowem i pięknie wyśpiewaną Poświatowską na Nowy Rok, nostalgicznie natawiana Gocha :)
    http://www.youtube.com/watch?v=vfnyJwi1AL4

    OdpowiedzUsuń
  6. *Goosia*
    Ja Radka absolutnie słuchać nie mogę, bom zaraz zatroskana o jego niebezpiecznie napięte struny głosowe:DDD i w ogóle działa na mnie nieco "odpychająco" :)
    choć raz mnie "zadziwił" (uwaga, będzie niesmaczno-rubasznie) :DDDDD

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja mam od paru godzin puszczane  TO

    OdpowiedzUsuń
  8. Syduś jak widzisz nauka wklejania kodów nie poszła w las:)

    OdpowiedzUsuń
  9. S -ojtam, ojtam:D
    Cz. L. jak Pink Floyd, to Comfortably Numb jest u mnie na czele :)
    A ja nie umiem tak wklejać jak Wy :) i dobrze - czegoś jeszcze mogę się nauczyć w życiu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Lalunia… Zastanawiam się :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Hds… Kwestia indywidualnej wrażliwości. Twórczość Björk jest mi bardzo bliska :)choć bywają w niej gorsze momenty:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sydoniu... Ale talent ma niewątpliwy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. *Gooosieńko*… Co do Radka, głos nietuzinkowy ale niestety uderzający w niewłaściwe struny mej duszy, przez co odepchnięty przeze mnie w niebyt:). Co do Pink Floyd to tylko pod przewodnictwem Syda Barretta , a płyta „The Wall” jest moim ukochanym albumem koncepcyjnym w postaci rock opery. Jeden z ważnych dla mnie utworów zza czasów dorastania to http://www.youtube.com/watch?v=YR5ApYxkU-U&feature=related

    OdpowiedzUsuń
  14. Dajcie Radkowi spokój, mi o poezyję chodziło :D
    A jeśli o muzykę chodzi, to wszystko, co mile ucho mi łechce jest dla mnie ważne. Co w danym momencie - zależy wszystko od sytuacji, nastroju itp. Nie wspomnę o miłych skojarzeniach czy jeszcze milszych wspomnieniach, które potrafi przywołać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. *Gosieńko*... Co prawda, to prawda:))) wszystko zależy od :))

    OdpowiedzUsuń